MOC POCHODZI Z WNĘTRZA

Muśnięcie promieniami słońca, przepyszny obiad do syta, rozmowa z przyjacielem, przejażdżka na rolkach, wizyta w galerii sztuki, tańce albo porządny trening – to rzeczy i przeżycia, po których czujemy się naładowani energią i z poczuciem mocy ruszamy do działania. Skąd tak naprawdę bierzemy naszą moc? Skąd bierze się poczucie sprawczości, energia, która pcha nas do przodu?

Od strony fizycznej, biologicznej, wszystkie wymienione wcześniej elementy rzeczywiście dają nam energię – czy w postaci kalorii, czy produkcji odpowiednich hormonów, dostajemy napęd do działania. Czyż jednak nie jest tak, że każdy z nas ma inną motywację i inne poczucie sprawczości i kontroli nad swoim życiem? Niezależnie od tego, że zje to samo na obiad lub spędzi tyle samo czasu na spacerze z bliskimi lub na wycieczce rowerowej. Na dodatek rzadko kiedy zadajemy sobie to pytanie, a jeśli już to zrobimy, najczęściej użalamy się nad sobą i swoim życiem, porównujemy do innych i tłumaczymy sobie różnice między nimi a sobą na wszelkie możliwe sposoby. Szukamy wymówek, wszystkich zewnętrznych bodźców, które wpływają na nasze niepowodzenia, niechęć do działania, lenistwo, brak motywacji. I tak samo jak szukamy wymówek, wypatrujemy wszędzie dookoła siebie powodów do działania, sensu wykonania danej rzeczy.

W tym wpisie chciałabym się skupić jednak nie na tym, co na zewnątrz, a tym, co mamy w sobie. Moc do działania, którą czujemy i często wiążemy z czynnikami i motywacjami zewnętrznymi, tak naprawdę zawsze wynika tylko i wyłącznie z naszego osobistego podejścia do tematu. Bo motywacja zewnętrzna zadziała na nas dopiero wtedy, gdy będziemy gotowi ją przyjąć. Tak, my mamy totalny wpływ na to, czy czynniki zewnętrzne pomogą czy utrudnią nam funkcjonowanie. Nie raz wspominam w moich wpisach o pierwszej zasadzie huny, która mówi, że świat jest dokładnie taki, jaki myślimy że jest. To tylko od naszych filtrów, przekonań i nastawienia zależy, jak będzie wyglądała nasza rzeczywistość. Dokładnie od tego samego zależy, czy dany czynnik będzie dla nas motywacją do działania, czy może wręcz przeciwnie. My mamy moc sprawczą. Można się z tym kłócić, mówić, że czynniki zewnętrzne mają wpływ na wszystko. Że ciężka choroba, tornado, rozstanie albo śmierć bliskiej osoby to czynniki zewnętrze, które całkowicie zmieniają naszą rzeczywistość i powodują, że tracimy poczucie mocy i kontroli. Że świat się wali, jest ciężko i nie da się przez to przebrnąć. Czy na pewno tak jest?

Ciężkie przeżycia, owszem, dostarczają nam wielu przykrych emocji, często głębokiego cierpienia, bólu fizycznego i psychicznego. I bardzo dobrze, bo nasze ciało potrzebuje odreagować ogromne dawki stresu i brak reakcji mógłby być dla niego zabójczy. Ale, ale… Niezbędne reakcje na stres, a nasze nastawienie do sytuacji to jednak zupełnie różne kwestie. Śmierć bliskiego boli nas, cierpimy, ale nasze życie toczy się dalej i to my mamy kontrolę nad tym, czy po tym wydarzeniu lody z bitą śmietaną czy śpiew ptaków dalej będą nas cieszyć i dostarczać nam pięknych wzruszeń, czy może przestaniemy to zauważać. Decyzja zależy od nas, mamy moc sprawczą, mamy pełną kontrolę nad tym, czy nasze życie będzie szczęśliwe, czy nie. Moc pochodzi z wnętrza – mana – szósta zasada huny. Dla mnie niezwykle ważna i pozwalająca przetrwać te najtrudniejsze chwile. Bo gdy uświadamiasz sobie, że masz kontrolę i wybór, to już połowa drogi do tego, aby po prostu podjąć dobrą decyzję. Czasem proces decyzyjny wcale nie jest nieskomplikowany i niewymagający wysiłku, jednak gdy będziesz stale pracować nad swoim poczuciem wewnętrznej mocy będzie przychodził z coraz większą łatwością 🙂

NIECH MOC BĘDZIE Z WAMI. I W WAS!

moc-pochodzi-z-wnetrza-oha-masaz-lomi-lomi-nui-mana-huna-masaz-hawajski-gdansk

2 thoughts on “MOC POCHODZI Z WNĘTRZA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *